| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| Części Mercedes - serwis i sprzedaż samochodów użytkowych marki Mercerdes. |
| techno / Źle się dzieje w państwie duńskim... |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| news.pcm.edu.pl
|
Posted: 16 Sier 2000 23:15:40 Witam! Czytam posty o Warszawskiej scenie i robi mi się tak jakoś nie najlepiej. Pokisiło się coś od paru lat. Myślę, że to kwestia kasy i mniejszej spontaniczności i radochy jaka towarzyszyła zawsze techno w każdej odmianie. Oto przesłanki: 1) Matusz jak plotki niosą nie będzie grał w H20. To na kogo już chodzić w Wawce na imprezy???. Szkoda że nie nagrałem jego setu na festi w Morach bo tak bym miał czego słuchać ( Powód jest mi nieznany ale wszystko wskazuje że Big Star Party rządzi w H20!!!!!! :-( 2) Na imprezce na basenach Wisły z Extasem do 2.30 w nocy bujaliśmy się na hamaku. Nie zagrał bo organizator (nie wiem kto , nie wnikam) nie chciał mu zapłacić. Ogólnie promocja żadna, przyszlo może 50-60 osób a miejsce super i dwie sceny przygotowane. Nie wiem czy ktoś ma tyle kasy żeby wyrzucać w błoto - zupełnie jakby zabrakło forsy na najważniejsze - ulotki, plakaty czy chociaż promo na liście :-) oraz na kasę dla Extasego :-)) 3) W Piekarni wpadłem ok 3.15 w ostatni weekend zobaczyć oc się dzieje. Pora jest taka, że jak pamiętam do Blue lub do Rhisome wchodziło się za pół ceny lub za friko- teraz figę - płacisz 25 zeta jakbyś przyszedł o 23.00. Wszedłem ale to raczej polityka na wykończenie klubowiczów robiących Tournee po klubach :-( Ktoś napisze że się czepiam - ale coś jest na rzeczy - atmosfera między organizatorami a ludźmi popsuła się i nic nie jest takie jak kiedyś. Również Dj-e nie chca już grać dla sportu - i ja to rozumiem - oni z tego żyją! Nie ma sianka nie ma granka!!! a płyty też kosztują... Nie nudzę już i pozdrawiam! Maciek P.S Kiedyś ja sam zostałem potraktowany gdy grałem w Blue Reflex w Toruniu , per "Sp.......laj albo puść jakąś dyskotekę" przez gościa który okazał się właścicelem nagłośnienia w klubie a był typowym karkiem trzypaskowcem... Od tamtej pory skończyliśmy z techno w piwnicach tego klubu i nigdy nie pomyślałbym, że podobne scenki będziemy oglądać w H20 czy gdzie indziej... Niby nie to samo a jednak żenada kompletna... |
| Pedro
|
Posted: 17 Sier 2000 07:02:21 Ktoś napisze że się czepiam
Ja tak nie napisze bo zgadzam sie z Toba. Do twojego spisu klubow i imprez dorzucil bym jeszcze Lokomotywe. Klub z ogromnym potencjalem lokalowym, gdzie jest brak organizacji i naglosnienia na miescie o wszystkich imprezach. ORGANIZATORZY POWINNI przywiazywac wieksza uwage do klubowiczow i dbac o nich, niz do swoich wewnetrznych rozrachunkow i pokazywania kto w klubie moze wiecej. Pozdrawiam -- Pedro |
| marsee
|
Posted: 17 Sier 2000 08:13:57 Witam!
Czytam posty o Warszawskiej scenie i robi mi się tak jakoś nie najlepiej. Pokisiło się coś od paru lat. Myślę, że to kwestia kasy i mniejszej
spontaniczności i radochy jaka towarzyszyła zawsze techno w każdej odmianie. Oto przesłanki:
[...] Ktoś napisze że się czepiam - ale coś jest na rzeczy - atmosfera
między organizatorami a ludźmi popsuła się i nic nie jest takie jak kiedyś. Również Dj-e nie chca już grać dla sportu - i ja to rozumiem - oni z tego żyją! Nie ma sianka nie ma granka!!! a płyty też kosztują... oczywiscie masz racje niestety :( nasza scena klubowa tak jakos juz od dluzszego czasu dojrzewa w bolach i dojrzec nie moze... nikomu sie jeszcze niestety nie udalo pogodzic racjonalnego podejscia do sprawy (dobor ludzi pracujacych i grajacych w klubach taki, zeby podobal sie on glownie klubowiczom, ktorzy de facto klub utrzymuja) z zapatrzeniem w kase. i to dotyczy niestety - w mniejszym lub wiekszym stopniu - WSZYSTKICH klubow, ktore udalo mi sie poznac, nie tylko w stolycy. to smutne... m. Sent via Deja.com http://www.deja.com/ Before you buy. |
| Katarzyna Kulpa
|
Posted: 17 Sier 2000 12:30:12 : nasza scena klubowa tak jakos juz od dluzszego czasu dojrzewa w bolach : i dojrzec nie moze... [...] bo u nas dziwni ludzie robia kluby. bierze sie za to mafia, ktora robi sobie pralnie pieniazkow, a zarabia na tym glownie handel dragami, i jak sie zle traktowanym dj-om skonczy entuzjazm, to wszystko sie wali. nie rozumiem, jakim cudem jeszcze dziala h2o, jesli tam za wejscie placi sie np. 5 zl (oswieccie mnie, jesli jest inaczej). nie powiecie mi, ze zostawiacie tam mnostwo kasy w barze. na dluzsza mete to sie utrzymac nie da. nic nie bedzie, jesli za zrobienie klubu nie zabiora sie entuzjasci, ktorzy beda zdecydowani, w jaki sposob chca zarabiac i nie beda za bardzo zbaczac z raz ustalonej drogi i usilowac konkurowac z innymi dresiarniami tego miasta. nic nie bedzie, jesli do klubu nie beda chodzic regularnie ludzie gotowi zostawic sensowna kase na wejsciu. co jest, byc moze, najwiekszym problemem. kasica |
| Xyster/ Clinical Implants
|
Posted: 17 Sier 2000 12:40:39 : nasza scena klubowa tak jakos juz od dluzszego czasu dojrzewa w bolach : i dojrzec nie moze... [...] nic nie bedzie, jesli za zrobienie klubu nie zabiora sie entuzjasci, ktorzy przyjdzie mafia i kaze sobie placic haracz za spokoj..... : ( |
| Broadway
|
Posted: 17 Sier 2000 13:00:38 Nie jest chyba tak zle. Wy macie chociaz wybor gdzie isc (Warszawa), jest pare klubow w ktorych codziennie cos sie dzieje - tak wynika przynajmniej z zamieszczanych tu postow. Jestescie zatem i tak w lepszej sytuacji niz reszta. We wroclawiu np. jest jeden klub w ktorym cos sie dzieje w miare regularnie (Wagon), ale w weekendy. Od czasu do czasu jescze jakas imprezka jednorazowa i koniec. Tak ze mysle ze w porownaniu z "reszta kraju" stolica i tak przoduje w budowaniu kultury techno/klubowej. Jakosc tejze to zupelnie inna sprawa... Broadway |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |