| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| Części Mercedes - serwis i sprzedaż samochodów użytkowych marki Mercerdes. |
| techno / afera w h2o |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| m1chau
|
Posted: 12 Sier 2000 15:05:39 Wczoraj zostalem w koncu namowiony przez znajomych na wizyte w h20... Bylo calkiem fajnie, dobra muza, dj wiedzial jak krecic ludzi (dawno go zreszta nie slyszalem i stwierdzam, ze ciagle jest jednym z najlepszych w te klocki), zreszta wielu z nich bawilo sie jak ja do konca, barmani tanczyli na barze... No wlasnie Koniec byl najciekawszy! Po zakonczeniu dobrego setu byly brawa dla dja i pewnie wszyscy zadowoleni grzecznie - niechetnie - poszliby do domu, gdyby nie rozruba, ktora zorganizowal w djce pewien tleniony pedalek (z silnym amerykanskim akcentem "big star paaaaty" :). Stalem dosc blisko, wiec moglem sie dosc dobrze przysluchac calej aferze. Blondas wydarl sie na dja (mial chyba pretensje o zakonczenie impry, a z tego co wiem to tam imprezy sa do 5 a bylo chyba nawet troche pozniej), cos podyskutowali, potem przyszly jeszcze 2 czy 3 osoby, wtracil sie koles od swiatel, wszyscy rzucali kurwami, nie mogli chyba ustalic kto jest najwazniejszy (polecialo "kim ty tu w ogole jestes" i takie tam...) W sumie obrazek byl taki, ze w konsolecie stalo z 6 osob dracych sie na siebie, dj stal z boku i patrzyl, a na parkiecie 60 osob mialo niezle widowisko... Pojebana sytuacja. Calosc wypadla po prostu zenujaco. Jesli w tym miejscu rzadzi ten blondasek to moze za duzo wciaga i nie orientuje sie, co mozna pokazywac ludziom, a co nalezy zalatwiac za kulisami. Jednym slowem klub muzycznie mi sie podobal, ale pod koniec poczulem sie tak, jakbym wraz ze wszystkimi ludzimi, ktorzy tam byli w ogole sie nie liczyl, a najwazniejsze byly wojny o to co kto moze. Co to w ogle za traktowanie publiki! Niech sie szarpia, jak chca, ale moze ni na moich oczach i uszach. Wszyscy zostawiamy w barze i na bramce kase, dzieki ktorej klub funkcjomuje i chyba nikt sobie nie zyczy byc traktowanym jak najmniej wazny element imprezy. A taki wlasnie byl wydzwiek zakonczenia piatkowej balangi niestety. No i co o tym wszystkim myslicie? Pozdro, Michal Sent via Deja.com http://www.deja.com/ Before you buy. |
| Pabl00
|
Posted: 12 Sier 2000 21:09:45 No i co o tym wszystkim myslicie?
a ja mysle ze impr sie konczy jak juz ludzie sie nie chca bawic a nie o konkretnej godzinie... heheheh a w h20 bylem raz i wiecej mam nadzieje nie bede mial okazji... :-0)) PNE |
| s.i.v.y.
|
Posted: 13 Sier 2000 07:14:37 ja mysle ze to spowodu tej farby na wlosach |
| Fajfer
|
Posted: 15 Sier 2000 22:06:08 pewien tleniony pedalek (z silnym
amerykanskim akcentem "big star paaaaty") On chyba wszystkich wkurwia. Skrecamy ekipe i idziemy mu dojebac. Ja biore zelazko. Fajfer |
| ED209
|
Posted: 16 Sier 2000 07:46:54 JEBAC H2O I RZADZACEGO TAM CWELA !!!! ED209 Wczoraj zostalem w koncu namowiony przez znajomych na wizyte w h20...
Bylo calkiem fajnie, dobra muza, dj wiedzial jak krecic ludzi (dawno go zreszta nie slyszalem i stwierdzam, ze ciagle jest jednym z najlepszych w te klocki), zreszta wielu z nich bawilo sie jak ja do konca, barmani tanczyli na barze... No wlasnie Koniec byl najciekawszy! Po zakonczeniu dobrego setu byly brawa dla dja i pewnie wszyscy zadowoleni grzecznie - niechetnie - poszliby do domu, gdyby nie rozruba, ktora zorganizowal w djce pewien tleniony pedalek (z silnym amerykanskim akcentem "big star paaaaty" :). Stalem dosc blisko, wiec moglem sie dosc dobrze przysluchac calej aferze. Blondas wydarl sie na dja (mial chyba pretensje o zakonczenie impry, a z tego co wiem to tam imprezy sa do 5 a bylo chyba nawet troche pozniej), cos podyskutowali, potem przyszly jeszcze 2 czy 3 osoby, wtracil sie koles od swiatel, wszyscy rzucali kurwami, nie mogli chyba ustalic kto jest najwazniejszy (polecialo "kim ty tu w ogole jestes" i takie tam...) W sumie obrazek byl taki, ze w konsolecie stalo z 6 osob dracych sie na siebie, dj stal z boku i patrzyl, a na parkiecie 60 osob mialo niezle widowisko... Pojebana sytuacja. Calosc wypadla po prostu zenujaco. Jesli w tym miejscu rzadzi ten blondasek to moze za duzo wciaga i nie orientuje sie, co mozna pokazywac ludziom, a co nalezy zalatwiac za kulisami. Jednym slowem klub muzycznie mi sie podobal, ale pod koniec poczulem sie tak, jakbym wraz ze wszystkimi ludzimi, ktorzy tam byli w ogole sie nie liczyl, a najwazniejsze byly wojny o to co kto moze. Co to w ogle za traktowanie publiki! Niech sie szarpia, jak chca, ale moze ni na moich oczach i uszach. Wszyscy zostawiamy w barze i na bramce kase, dzieki ktorej klub funkcjomuje i chyba nikt sobie nie zyczy byc traktowanym jak najmniej wazny element imprezy. A taki wlasnie byl wydzwiek zakonczenia piatkowej balangi niestety. No i co o tym wszystkim myslicie? Pozdro, Michal Sent via Deja.com http://www.deja.com/ Before you buy. |
| ED209
|
Posted: 16 Sier 2000 09:18:44 JESTEM ZA I IDE NA PIERWSZY OGIEN!!! ZAJEBAC PEDALA!!!! ED209 pewien tleniony pedalek (z silnym
amerykanskim akcentem "big star paaaaty") On chyba wszystkich wkurwia. Skrecamy ekipe i idziemy mu dojebac. Ja biore zelazko. Fajfer |
| . 1 . 2 . 3 . >> |